Wakacje w rytmie kliknięć

Już nie Gombrowicz z opisem lekcji języka polskiego stał się wyznacznikiem poziomu szkoły oraz oświatowego myślenia, lecz pozytywistyczna literatura, która z opisem i reklamą haseł programowych tego okresu – dziwnie wydaje się znajoma. Burzliwy rok szkolny dobiegł końca. Świadectwa rozdano.

Jaka ta nasza oświata jest każdy widzi oraz czuje, jeżeli chce oddać się refleksji.

Na pewno odczuwa się zmęczenie, niedowierzanie, także nadzieję, czyli klasyczny zestaw subiektywnych spostrzeżeń. Warto wykonać rzetelny opis czasu pracy szkoły w minionym już roku szkolnym. Ile dni rzeczywiście przepracowano? To nie jest kamień pod adresem nauczycieli, lecz rzeczywistości skończonego roku nauczania oraz wychowania.

Trwa i potrwa dalej stereotyp nauczyciela wichrzyciela, nieroba, cwaniaczka na kilku etatach, włącznie z prywatnymi korepetycjami. Kuglarza co to ciężko pracuje, może i oszukuje, ale na pewno leniuchuje.

Przypominam, iż jeden z wybitnych znawców oświatowego problemu twierdził, że nauczyciele zarabiają prawie tyle samo, co polscy parlamentarzyści. Wycofał się po kilku dniach z tego stwierdzenia uciekając w zacisze gabinetu, ale niesmak pozostał.

Wiadomo jak długo trwa w szkole czas wiosennych egzaminów. Jak kosmicznie wydłuża się czas ogłoszenia wyników ważnych sprawdzianów. Jak owe egzaminy dezorganizują życie placówki. Praktycznie od świąt grudniowych do czerwcowych finiszy szkoła nie pracuje normalnie. Zawsze coś wypadnie.

A tu jeszcze okazuje się, że wystarczy jedno kliknięcie kogoś tam w coś tam ważnego, a tysiące ujawnionych wyników z kwietniowych egzaminów gimnazjalnych zmienia życie i samopoczucie ucznia. Także rodziny. Po prostu podano błędne wyniki. Przed nami ogłoszenie wyników prac maturalnych.

Powakacyjny wrzesień blisko. Ktoś ogłasza, że zostaną zwiększone kary wobec nauczycieli za naruszenia dyscypliny pracy. Myślenie, iż przez karę wyleczy się chory organizm należy uważnie obserwować. Dyscyplina idzie w parze z karą oraz nagrodą. Podwyżka pensji nie jest nagrodą. Zresztą chłopu pańszczyźnianemu było obojętne jakie ciastka, szynki czy węgrzyny konsumuje jego pan ze świtą. I tak był głodny. Uczucie krzywdy oraz niesprawiedliwości tkwiło w ciemnym ludzie.

Był strajk nauczycieli i się zbył. Dowiódł siły oraz bezsiły. Zaś rany, odciski oraz blizny – po tym niepospolitym ruszeniu – jeszcze długo nie zostaną zabliźnione. Kto wie czy nie trzeba wprowadzić – po wakacjach – linii demarkacyjnych w pokojach nauczycielskich, gdyż wzajemne waśnie zdają się trzymać mocno…

Życzę dobrych wakacji to znaczy dni spokojnych, pełnych relaksu i uśmiechu. Uczeń, rodzic, nauczyciel z klasą – muszą być optymistami. Uległość nie oznacza bezbarwności, a nawet poddania się. Kończę belferskim odwołaniem do słów co jak lawa, niczym wulkan skorupiejący, a nawet buzujący w środku – może ujawnić swą siłę. Dla pełnej jasności – mam na myśli niezbędność rewolucji oświatowej w Polsce na miarę odwagi Komisji Edukacji Oświatowej. Innej drogi nie ma.

Kto nie wierzy w wulkany na terenie Polski niech sprawdzi mapy geologiczne. Tych wyciszonych wulkanów jest wiele. Aby budować, trzeba umieć programować przyszłość. Myślenie dalej ma kolosalną przyszłość.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s