Kolejny rok…

Niedawno otrzymałem zaproszenie od Dyrekcji I Liceum Ogólnokształcącego im. Bartłomieja Nowodworskiego w Krakowie na uroczystą Galę Nowodworską, która odbędzie się 18 czerwca 2019 roku o godzinie 18:00 w kinie Kijów. Centrum. Miła to pamięć ze szkoły, w której kiedyś zwieńczyłem swoją pracę nauczycielską. Niestety nie będę mógł uczestniczyć w tej uroczystości, niemniej na ręce pana dyrektora Jacka P. Kaczora – składam podziękowanie za zaproszenie – dołączając życzenia miłych wakacji i jak najmniej chmur na sierpniowo-wrześniowym oświatowym niebie.

Popularny dzisiaj Nowodworek – szkoła z tradycją – i dzisiaj jest symbolem określonego poziomu oświatowego. Przytaczam – prawie w całości – tekst wydrukowany w „Ilustrowanym Kurierze Codziennym” w poniedziałek 4 czerwca 1928 roku – numer 153. Usunąłem z niego nieliczne, błędne informacje, starając się zachować ówczesną poetykę stylistyczną. Warto pamiętać o zbliżającej się dziesiątej rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę.

Niedziela 3 czerwca 1928 roku była dla tej krakowskiej szkoły wyjątkowo ważnym dniem…

Gimnazjum – do niedawna noszące nazwę św. Anny w Krakowie – obchodziło wczoraj święto przywrócenia swego dawnego imienia Gimnazjum im. Bartłomieja Nowodworskiego. Zostało ono założone w r. 1588 przez Akademię Krakowską jako przygotowanie do szkół akademickich z nazwą „classes” lub „scholae privatae”. Z braku funduszów byt tej szkoły został zachwiany. Uratował jej istnienie wówczas, poważną fundacją, Bartłomiej Nowodworski, Kawaler Maltański – dzielny rycerz i wojownik z wrogami Rzeczypospolitej. Zakład ten naukowy przyjął też nazwę „Szkoły Nowodworskiej”, która utrzymywała się aż do czasów Komisji Edukacyjnej. Nazwa gimnazjum św. Anny została nadana tej szkole dopiero za czasów austriackich. Jest to więc zupełnie słusznem, że dyrekcja i grono profesorskie gimnazjum uznały za odpowiednie przywrócić dawną nazwę wspomnianemu zakładowi.

Ma on za sobą pięknie karty przeszłości. Wielu najznakomitszych mężów wyszło z jego murów. Był jej uczniem król Jan Sobieski i brat jego – Marek, jenerał Bem. Przesunęli się przez jego mury tacy mężowie stanu, jak: Kazimierz Badeni, Alfred, Artur i Andrzej Potoccy, Michał Bobrzyński, Ignacy Daszyński, Juliusz Leo. Wyszli z niej wielcy dostojnicy Kościoła jak arcyb. Bilczewski, biskup Nowak, biskup Rospond.

Wydało ono wielu znakomitych uczonych jak Antoni Małecki, Józef Kremer, Józef Szujski, Karol Estreicher, Ludwik Kubala, Kazimierz Chłędowski, Stanisław hr. Tarnowski, Franciszek Piekosiński, Bolesław Ulanowski, Fryderyk Zoll, Aleksander Rosner, Leopold Jaworski, Stanisław Kutrzeba, Tadeusz Sinko, Kazimierz Nitsch. Uczniem tego gimnazjum był kurator lwowski Sabiński, wybitny przemysłowiec Zieleniewski.

Z pisarzy uczęszczali do niego: Wespazjan Kochowski, Kazimierz Brodziński, Władysław Anczyc, Michał Bałucki, Włodzimierz Tetmajer, Stanisław Wyspiański, Lucjan Rydel. Z malarzy Jan Matejko, Wojciech Kossak, Józef Mehoffer. Z muzyków – Władysław Żeleński, Henryk Opieński. Z rzeźbiarzy – Władysław Ekielski.

Wczorajsza uroczystość rozpoczęła się mszą św, która odprawił były uczeń i katecheta tego zakładu, ks.biskup sufragan Stanisław Rospond, którego po przybyciu do gmachu młodzież z entuzjazmem – jako dawnego duszpasterza – powitała. W podniosłych słowach przemówił ks.biskup do uczestników uroczystości.

Po nabożeństwie odbyła się w auli gimnazjalnej uroczysta konferencja grona pedagogicznego z udziałem zaproszonych przedstawicieli Władz, Duchowieństwa, Wojskowości, Prasy, byłych uczniów Zakładu i rodziców uczniów obecnych. Na konferencję przybyli, z ramienia UJ, prof. Ciechanowski, prof. Estreicher, prof. Piotrowicz. Z ramienia kuratorium szkolnego wizytator Wyrobek, z ramienia Wyższego Studium Handlowego prof. Voigt i Balicki. Dalej poseł Thon, byli też dyrektorowie zakładu pp. Kulczyński, Winkowski i Kłodziński.

Konferencję zagaił dyr. Zachemski wyjaśnieniem znaczenia i celu uroczystości oraz złożeniem hołdu pamięci założycielowi szkoły. Powoławszy na sekretarzy – spośród dawnych wychowanków – pp. prof. Balickiego i prof. dra Jerzego Schnaydera z obecnego grona pedagogicznego.

Z kolei przewodniczący udzielił głosu prof. Józefowi Wiśniowskiemu, który przedstawił szereg wniosków celem uczczenia pamięci założyciela i lepszego zawiązania gimnazjum z tak świetną tradycją, co przyjęto z aplauzem przez obecnych. Postanowiono dzień 13 marca jako dzień śmierci założyciela święcić uroczyście, wydać obszerną publikację o Nowodworskim, kolekcjonować portrety wybitnych wychowanków zakładu; poza tem wskrzesając dawne zwyczaje, najlepszy uczeń kl. VIII będzie otrzymywał – w myśl uchwały komitetu – dyplom z podobizną założyciela zakładu, a inny uczeń VIII klasy, którego wszyscy wychowankowie wyróżnią jako najidealniejszego kolegę, będzie otrzymać – rok rocznie – złoty pierścień z napisem „Gimnazjum Nowodworskiego swemu wzorowemu Uczniowi”.

Następnie dyr. Zachemski odczytał szereg depesz wyrażających radość z przywrócenia zakładowi jego dawnej nazwy. M.in. nadeszły depesze od Marszałka Sejmu Ignacego Daszyńskiego, b. kuratora Stacha, ks. kanonika Podwina, dyr. Banku Polskiego Feliksa Młynarczyka, wojewody Grażyńskiego.

Na tem uroczystą konferencję zakończono.

Wieczorem odbyła się w sali gimnastycznej, wspaniale na ten cel przystrojonej, wielka akademia ku czci B. Nowodworskiego, zagajona przez dyr. Zachemskiego z bogatym i urozmaiconym programem, na który złożyły się: odczyt prof. Ziemskiego, produkcja orkiestry gimnazjalnej i chóru szkolnego, nadto śpiew solo b. ucznia i profesora dyr. Bolesława Wallek-Walewskiego oraz porywający wiersz prof. Wiśniewskiego, napisany umyślnie na tę uroczystość i odczytany przez autora; wreszcie kompozycja profesora śpiewu w gimnazjum Franciszka Przystałę „Marsz Nowodworskiego”, a wykonany przez orkiestrę szkolną.

Kulminacyjnym punktem uroczystości wieczornej było uwieńczenie tablicy założyciela zakładu z pięknym przemówieniem rektora dra Stanisława Estreichera – byłego ucznia szkoły i odśpiewaniem unisono przez wszystkich uczestników uroczystości hymnu „Boże coś Polskę”.

Na odbrązowienie i pozłocenie Nowodworka przychodzi czas. To kwestia nie kolejnych jubileuszy, lecz konkretnego czynu utrwalającego pamięć uczniów, nauczycieli, rodziców, czasami władzy. Ta pamięć wymaga pielęgnacji oraz utrwalania w myśl zasady – Zawsze wzwyż. Dla osób cierpiących na lęk wysokości czy zawroty głowy trakt to trudniejszy…


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s