Co tam, panie, w sprawozdaniu?

W szkołach tradycyjnie – tuż po zakończeniu roku nauczania – podczas rady pedagogicznej omawia się wyniki pracy dydaktycznej, wychowawczej, często naukowej, sportowej… Oczywiście ma to formę sprawozdań, często wniosków do realizacji w następnym roku szkolnym. Dominują dane statystyczne. Wszystko jest zapisane w księdze protokołów. Forma dokumentacji spełniona.

Bywają szkoły, w których od lat – systematycznie bądź z przerwami – publikuje się w formie osobnego wydawnictwa tak zwane roczniki prezentujące pracę w danym roku. To zależy od zasobów finansowych placówki oraz mobilności dyrekcji, rodziców, sponsorów, młodzieży, niebanalnych nauczycieli.

Przytaczam, w oryginale zapisu prasowego, sprawozdanie z roku 1877. Tradycyjnie omawiano je na łamach krakowskiego „Czasu”. Dzisiaj to nie tylko dokument, ale coś ważniejszego – dowód na istnienie ciągłości tradycji oraz historii jednej szkoły. Wtedy gimnazjum św. Anny, dzisiaj I Liceum Ogólnokształcącego im. Bartłomieja Nowodworskiego. Na Groblach, pod Wawelem, nad Wisłą, przy Plantach, wciąż w centrum polskiej historii.

„Czas” w numerze 193, z 26 sierpnia 1877 – niedziela – tak relacjonował: Ze świeżo wydanego sprawozdania dyrektora Gimnazjum św. Anny w Krakowie na rok 1877, które ułożył p. Stawarski, dyrektor tejże szkoły. Okazuje się, że do gimnazjum tego uczęszczało w upłynionym roku 675 uczniów, z których pozostało do końca 597. Z tych otrzymało 114 uczniów stopień celujący, 360 pierwszą klasę, 22 drugą, 50 trzecią, a w zawieszeniu pozostało 51.

W liczbie tej było tylko 9 Niemców, zza granicy Austrii 79, z miasta Krakowa i jego okręgu 263, z Galicji 259.

Co do religii, znajdowało się 562 rzymskich katolików, 4 grekokatolików, 4 protestantów i 31 izraelitów. Uwolnionych od opłaty szkolnej całkowicie było 289, w połowie 161. Opłata szkolna przyniosła 6955złr. Stypendia pobierało 28 uczniów w ilości 3569 złr. Oprócz tego z datków wpłynęło 347 złr, które rozdano między ubogich uczniów.

Przy końcu roku szkolnego grono nauczycieli składało się z dyrektora, dwóch katechetów, dziecięciu profesorów, dwóch nauczycieli, trzech aplikantów i pięciu nauczycieli nadetatowych. Na 8 klas szkolnych przypadało15 oddziałów wykładowych, bo większa część klas była podzielona na dwa lub trzy oddziały. A zatem na 15 klas było właściwie tylko 10 profesorów i 3 nauczycieli, resztą dzielili się zastępcy i aplikanci, a ci byli po największej części gospodarzami klas, to jest do nich należał bezpośredni nadzór nad uczniami. Brak taki stałych profesorów okazuje, jak wiele nie dostaje do urządzenia szkoły.

Do sprawozdania tego załączona jest obszerna 7-arkuszowa rozprawa p. Antoniego Żukowskiego, zastępcy nauczyciela „Stosunki Bolesława Chrobrego ze stolicą Apostolską”.

Co roku dołączona była praca nauczyciela. Jako pewien wzór twórczej oraz samodzielnej postawy. Nie funkcjonował jeszcze termin wychowawca klasy, za to z podziwem czytałem i czytam owe sprawozdania. Warto zwrócić uwagę na szybkość i termin publikacji. Trzeba też pamiętać o czasie, miejscu wydarzenia – zabór austriacki, Wyspiański za dwa lata podejmie naukę w tymże Gimnazjum, w gmachu na rogu Podwala i Krupniczej. Czuje się podmuchy nowej epoki…

W sobotę 2 września odbędzie się narodowe czytanie „Wesela”. Ciekaw jestem jak w Nowodworku i szkołach noszących jego imię, zrealizuje się przypomnienie dramatu z tragicznym finałem oraz słowami Chochoła – Miałeś, chamie, złoty róg…

 

 

 

 

 


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s