Grisza i Dzień Nauczyciela

Powie ktoś, że uparcie przypominam profesora Stanisława Jastrzębskiego, chociaż – dla niektórych – jest to wołaniem na wycinanej puszczy. Po co wywoływać przeszłość, skoro przyszłość jest tak budująca? Nie tylko w oświacie. Inni twierdzą, iż współczesność oczekuje i stwarza zupełnie inne modele postaw nauczycielskich.

Wiem, że zbyt często szkoła kojarzy się ze sprawozdaniami, nadętymi planami, pełnym patosem, akademijnymi uniesieniami, autokreacjami odległymi od rzeczywistych problemów. Po prostu szkoła jako instytucja oraz idea – cierpi na schizofrenię. Gombrowiczowska lekcja języka polskiego w polskiej szkole trwa. W wielu wymiarach.

Od lat wzorcowym modelem staje się postawa zręcznego nauczyciela będącego posłusznym wykonawcą poleceń czy zaleceń. Każda władza nie lubi zbyt wyrazistych postaci. Na dodatek wolnych, upartych, świetnych, mających wpływ na młodych… Postawa niezależnych osobowości nigdy nie była mile widziana. W każdej dziedzinie życia.

Piszę zapewne nie tylko truizmy, lecz mam świadomość, że parszywieje nam system kształtujący osobowości – w każdym przedziale oświatowej machiny. Nie potępiam w czambuł byłych czy aktualnych reform. Nie zgadzam się jednak z budowaniem fikcji wychowawczych, dydaktycznych oraz organizacyjnych.

Wiem, że są nauczyciele, rodzice, uczniowie, którzy maszynom prostym i kombajnom potrafią się przeciwstawić. Swoim życiem, wyborami, wiernością podstawowym zasadom uczciwości. Czynią to przez lata na pozornie niewielkim poletku własnej szkoły, której nie traktują niczym oblężoną twierdzę. Stają się kimś, a nie czymś.

Takim był Grisza-Jastrzębski. Więcej dawał niż brał, szczególnie w sferze ducha oraz wiedzy. Takich belfrów było i jest wielu. Niełatwo im, ale są świadomi, że ich wybory nie opierają się na koniunkturalizmie. To kosztuje…

Po ostatnim mym wpisie na blogu, gdzie opublikowałem fragmenty wspomnień Waldemara Gorgonia o Profesorze plus mój komentarz – zaiskrzyło w cyberprzestrzeni. Odezwała się pamięć osób dorosłych, kiedyś uczniów Nowodworka. Pamięć niezwykła, w której tyle pozornych drobiazgów urosło w czasie, stało się symbolem. To nie jest pamięć, która trwa jako ciężar…

Pan Łukasz Kwiecień napisał do mnie, że profesor Jastrzębski jest legendą Krakowa. U niego nie wypadało nie umieć… A teraz, po latach, ma świadomość istoty takiego uczenia historii.

Za chwil kilka Dzień Nauczyciela urzędowo nazywany Dniem Edukacji Narodowej. Wszystkim związanym z ową maszynerią przekształcania, oświecania, kształtowania życzę sił, sukcesów, pewności siebie…

Wojciech Młynarski kiedyś napisał: Zachowaj twarz jeśli ją jeszcze nasz. Jakie to proste…

 

 


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s